STYLMETDREW
Pielęgnacja ·

Jak dbać o drewno w domu przez cały rok

Drewno pracuje razem z powietrzem w mieszkaniu. Wilgotność, słońce i temperatura robią mu więcej niż codzienne używanie.

Wióry drzewne na blacie warsztatowym

Meble z litego drewna nie są kapryśne, ale też nie są obojętne na to, co dzieje się wokół nich. Płyta meblowa stoi w miejscu niezależnie od pogody. Lite drewno cały czas wymienia wilgoć z powietrzem, pęcznieje i kurczy się. To normalne i nie jest wadą.

Cała pielęgnacja sprowadza się do tego, żeby te ruchy były niewielkie i powolne.

Wilgotność powietrza to podstawa

Bezpieczny zakres to czterdzieści do sześćdziesięciu procent wilgotności względnej. W takich warunkach drewno pracuje na tyle mało, że nie widać tego gołym okiem.

Problem zaczyna się zimą. Włączone ogrzewanie potrafi zbić wilgotność w mieszkaniu do dwudziestu pięciu procent, czyli poziomu pustyni. Drewno wtedy oddaje wodę i się kurczy. Efekty widać w kilku miejscach naraz:

  • szczeliny między deskami w blacie
  • płycina, która odsłania jaśniejszy pasek przy ramie
  • skrzypienie szuflad i drzwiczek
  • w skrajnych przypadkach pęknięcie wzdłuż słoja

Higrometr kosztuje kilkanaście złotych i jest najtańszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla swoich mebli. Jeśli wskazuje poniżej czterdziestu procent, warto włączyć nawilżacz.

Latem bywa odwrotnie. Przy wilgotności powyżej siedemdziesięciu procent drewno pęcznieje, szuflady zaczynają się zacinać, a drzwiczki ocierają o ramę. Zwykle wystarczy wietrzenie.

Płycina musi mieć luz

Warto wiedzieć, dlaczego dobrze zrobiony front ma płycinę, która nie jest przyklejona do ramy. Płycina jest osadzona luźno w rowku, żeby mogła pracować.

Dlatego zimą przy krawędzi płyciny czasem widać wąski jaśniejszy pasek. To nie jest błąd wykonania ani odpryśnięta farba. To miejsce, które latem było schowane w rowku, a zimą wyszło, bo płycina się skurczyła. Wiosną wróci na swoje miejsce.

Front, w którym płycina byłaby zaklejona na sztywno, po prostu by pękł.

Słońce działa wolno, ale nieodwracalnie

Bezpośrednie światło słoneczne zmienia kolor drewna i żadne wykończenie tego całkiem nie zatrzyma.

Dąb pod wpływem słońca żółknie i ciemnieje. Buk rudzieje. Widać to najlepiej, gdy przesuniesz coś, co stało na blacie przez rok, i pod spodem zostanie jaśniejszy prostokąt.

Nie da się tego cofnąć poza szlifowaniem, więc lepiej zapobiegać. Rolety albo firanka w oknie od południa, przesuwanie stojących przedmiotów co jakiś czas, a przy dużych przeszkleniach folia z filtrem UV.

Warto o tym pamiętać przy zamawianiu. Jeśli dokładasz mebel do kompletu sprzed kilku lat, nowy będzie jaśniejszy. Po kilku miesiącach kolory się zbiegną.

Odległość od źródeł ciepła

Mebel stojący tuż przy kaloryferze wysycha nierównomiernie: od strony grzejnika bardziej niż od ściany. To najczęstsza przyczyna wypaczeń, jakie widujemy.

Piętnaście centymetrów odstępu zwykle wystarcza. Jeśli mebel musi stać blisko, warto pomyśleć o obudowie grzejnika, która rozprasza ciepło i przy okazji wygląda lepiej niż sam grzejnik.

To samo dotyczy kominków i piekarników zabudowanych bez wentylacji.

Roczny rytm konserwacji

Nie trzeba robić niczego co tydzień. Wystarczy trzymać się prostego rytmu.

Na bieżąco wycieraj rozlane płyny od razu i używaj podkładek pod gorące naczynia i wazony.

Raz na kwartał przejrzyj meble pod kątem matowych i szorstkich miejsc, dokręć poluzowane uchwyty i sprawdź, czy zawiasy nie obniżyły frontów.

Dwa razy w roku, na początku i na końcu sezonu grzewczego, naolejuj powierzchnie używane na co dzień. Blaty kuchenne częściej.

Raz w roku wyreguluj zawiasy i prowadnice szuflad. Drewno przez rok popracowało i kilka obrotów śrubokrętem przywraca równe szczeliny między frontami.

Czego nie robić

Nie stawiaj mebli z litego drewna w pomieszczeniach bez ogrzewania, w piwnicach i w garażach. Wahania wilgotności są tam za duże.

Nie przykrywaj blatu na stałe ceratą ani szkłem położonym bezpośrednio na drewnie. Pod spodem zbiera się wilgoć, a powierzchnia pod przykryciem starzeje się inaczej niż reszta.

Nie przenoś mebla prosto z zimna do ciepłego mieszkania i nie stawiaj go od razu pod ścianą. Daj mu dobę na wyrównanie temperatury.

Co jest normalne, a co nie

Normalne są drobne szczeliny zimą, różnice odcienia między słojami, powolna zmiana koloru z upływem lat i lekkie skrzypienie przy zmianie sezonu.

Niepokojące są pęknięcia w poprzek słojów, rozklejone spoiny, wybrzuszenie blatu i czarne przebarwienia, które oznaczają, że wilgoć siedzi w drewnie od dłuższego czasu.

Jeśli trafisz na coś z drugiej listy, napisz do nas ze zdjęciem. Większość takich rzeczy da się naprawić, jeśli zajmiesz się nimi wcześnie.

Policz, ile kosztują Twoje fronty

Wybierz wzór, drewno i wymiary. Zestawienie wyślesz jednym kliknięciem.

Otwórz kalkulator